VETO https://3razyveto.tumblr.com/

Aram Rybicki zginał w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku. 40 lat wcześniej na murze stoczni gdańskiej napisał „Nie zapomnimy Katynia” VETO

Aram Rybicki. Zginął w katastrofie smoleńskiej 10.04.2010. 40 lat temu na murze Stoczni Gdańskiej napisał "Nie zapomnimy Katynia"
Aram Rybicki. Zginął w katastrofie smoleńskiej 10.04.2010. 40 lat temu na murze Stoczni Gdańskiej napisał „Nie zapomnimy Katynia”
ARAM
Film dokumentalny o Arkadiuszu Rybickim, polskim polityku, działaczu społecznym i samorządowym. Arkadiusz „Aram” Rybicki – absolwent Uniwersytetu Gdańskiego, od lat 70. związany z ruchem opozycyjnym, jeden z założycieli Studenckiego Komitetu Solidarności w Gdańsku. Działacz NSZZ „Solidarność”, poseł na Sejm V i VI kadencji. Zaangażowany w działalność na rzecz kultury, wyróżniony Narodowym Orderem Zasługi przyznanym przez prezydenta Francji Jacques’a Chiraca.
 
Zmarł 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Film opisuje życie Rybickiego od najmłodszych lat, tworząc barwny i ciekawy kolaż wydarzeń, wspominanych przez jego rodzinę oraz przyjaciół.
 
Film w reżyserii Krzysztofa Talczewskiego powstał przy współfinansowaniu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a także dzięki wpłatom darczyńców.

 

Produkcję obejrzało prawie 8000 osób, a post na znanym portalu społecznościowym dotarł do prawie 63 000 osób. To dla twórców filmu ważne, a jeśli Wy jeszcze go nie widzieliście, zachęcamy do obejrzenia, szczególnie w dobie protestów i żądania VETO dla ustaw dotyczących likwidacji trójpodziału władzy w polskim sądownictwie  dziś. Nie chcemy w Polsce kolejnej Dunkierki.

///
VETO https://3razyveto.tumblr.com/
VETO https://3razyveto.tumblr.com/
 
| | | FILM „ARAM” DOSTĘPNY ONLINE | | |

Od 24 stycznia 2017 roku film Aram jest dostępny w sieci. P o ponad dwóch latach po premierze, licznych pokazach na festiwalach i projekcjach w szkołach możemy zaprezentować film o Arkadiuszu Rybickim na platformie You Tube. Od dziś każdy może zobaczyć efekt ich pracy i poznać niezwykłego człowieka, jakim był Aram.

 

Twórcy filmu jeszcze raz dziękują wszystkim, którzy przyczynili się do tej produkcji, ekipie filmowej, partnerom, mediom patronującym i innym. Zapraszamy na wirtualny seans!

 

TRAMWAJ im. ARKADIUSZA RYBICKIEGO
 16 grudnia 2014 o 11:00 Fundacja im. Arkadiusza Rybickiego zorganizowała wydarzenie, które skupiło uwagę nie tylko mieszkańców przy ul.Nowe Ogrody / ul. 3 Maja w Gdańsku
Jesteśmy dumni, że Aram dołączy do grona wielkich Gdańszczan, których imiona widnieją na wielu tramwajach. 16 grudnia 2014 roku o godzinie 11.00 z przystanku Kurkowa (róg ul.Nowe Ogrody i ul. 3 Maja) wyruszy tramwaj Pesa im. Arkadiusza Rybickiego. Spotkajmy się na pierwszy symboliczny wspólny przejazd – opowiadali organizatorzy akcji.
 Aram Rybicki. Zginął w katastrofie smoleńskiej 40 lat temu napisał Nie zapomnimy o Katyniu. 10.04.2010

 

@filmoaramie

 

Film dokumentalno-fabularyzowany o Arkadiuszu Rybickim.
Reżyseria: Krzysztof Talczewski
 
 
 
Aram Rybicki zginał w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku. 40 lat wcześniej na murze stoczni gdańskiej napisał „Nie zapomnimy Katynia”.
 
Aram należał do tych nielicznych, którzy działalność opozycyjną zaczęli bardzo wcześnie gdy mając 17 lat, w czasie strajków grudniowych, wzywał robotników do nie ograniczania się wyłącznie do postulatów ekonomicznych, a walkę o niepodległość. Można brać z niego przykład obecnie w czasach zagrożonej demokracji przy próbach manipulowania ustawami Trybunału Konstytucyjnego ponad rok temu jak i teraz kiedy na naszych oczach obecny rząd jawnie próbuje doprowadzić do destabilizacji państwa, wprowadzając pod osłoną nocy ustawy zmierzające do likwidacji trójpodziału władzy w sądownictwie.
VETO https://3razyveto.tumblr.com/
VETO https://3razyveto.tumblr.com/
 
Był jednym z założycieli Ruchu Młodej Polski i redaktorem naczelnym wychodzącego poza obiegiem cenzury opozycyjnego pisma „Bratniak”. W sierpniu 1980 roku spisał na słynnej tablicy 21 postulatów komitetów strajkowych. Kierował Biurem Prasowym Solidarności, a w stanie wojennym został internowany. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych pracował w sekretariacie Lecha Wałęsy, a po odzyskaniu niepodległości, w randze sekretarza stanu, towarzyszył mu w czasie pierwszych lat prezydentury. W końcu lat dziewięćdziesiątych został wiceministrem kultury, a później posłem do sejmu z ramienia Platformy Obywatelskiej. Razem z żoną kierował fundacją opiekującą się dziećmi autystycznymi.
 
Aram mimo swoich często konserwatywnych poglądów był niezmiernie otwarty na otaczający go świat. Maniery dżentelmen potrafił łączyć z poczuciem abstrakcyjnego humoru i dystansu do pełniących przez siebie funkcji. Zawsze kierował się zasadami w które szczerze wierzył i wzbudzał szacunek także u osób, które nie koniecznie podzielały jego poglądy.
Reżyseria Krzysztof Talczewski
Producent Krzysztof Grabowski, Przemysław Kmiotek

 

30 sierpnia 2014 w Gdańsku odbyła się uroczysta premiera fabularyzowanego dokumentu „Aram” w reżyserii Krzysztofa Talczewskiego. Dokument opowiada o życiu Arkadiusza Rybickiego, który zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem.
 
Film został wyprodukowany przez Fundację im. Arkadiusza Rybickiego i Balt Media spółka z o.o. , w koprodukcji z Europejskim Centrum Solidarności, Telewizją Polską SA, przy współfinansowaniu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz wpłat od darczyńców prywatnych. Produkcję wspierali również prezydenci miast: Gdańska, Sopotu i Gdyni oraz wiele innych instytucji.
///
Kadr z filmu 'Dunkierka' Christophera Nolana. Fot. Materiały prasowe
Kadr z filmu ‚Dunkierka’ Christophera Nolana. Fot. Materiały prasowe
Pan od Kultury
Oglądając wczoraj ‚Dunkierkę’ Christophera Nolana cały czas myślałem o Polsce 2017, a dokładnie o tym, że tacy, jak ci rządzący naszym krajem, doprowadzają do takich wydarzeń jak te w Dunkierce 1940 roku. Tysiące młodych ludzi ginących w imię szowinistycznych obsesji polityków. Ludzi, którzy do końca nawet nie rozumieją dlaczego muszą umierać. Piękni chłopcy w morzu krwi… Unia Europejska, choć oczywiście pełna wad i nieraz wkurwiająca, dała nam po raz pierwszy w nowożytnej historii dekady pokoju, prosperity i bezpieczeństwa. Niemal wszystko w Polsce jest remontowane i budowane za unijne pieniądze, a Polacy studiują i pracują w całej Europie. I nagle się okazuje, że Polakom to się nie podoba, że Unia Europejska do ZSRR, że Zachód chce Polskę zniszczyć, a my w tiszertach z powstaniem warszawskim będziemy jej bronić… Nie mogę tego pojąć, naprawdę nie mogę. I nie kupuję tej narracji o wściekłym ludzie, który się nie załapał na autostrady i pendolino. To jest jakiś polski gen samozagłady, który dawał o sobie znać wielokrotnie w naszej historii. Kochamy ginąć za Polskę, kochamy nurzać się we krwi, kochamy masowe groby i masowe rozstrzelania. Wtedy dopiero Polska może być Polską! Ja się jednak na kolejną Dunkierkę nie piszę i polecam Wam ku przestrodze nowy film Nolana. PS Jeśli możecie, nie oglądajcie ‚Dunkierki’ w kinach studyjnych. Trzeba ją zobaczyć na wielkim ekranie (IMAX) z najlepszym systemem dźwiękowym – efekt jest piorunujący. A potem idźcie pod sejm i sądy wspomóc protest. Roznoście ulotki rozmawiajcie z ludźmi. Od tygodnia o 21 spotykamy przed budynkami sądów w większości miast w Polsce.
VETO
Pan od Kultury. Autor - Piotr Leśniak
Pan od Kultury. Autor – Piotr Leśniak
Jacek Dehnel
 
 
Parę jego słów sprzed chwili spod Pałacu Prezydenckiego.
 
Szanowni Państwo,
 
przyszedłem tu, żeby powiedzieć o tym, czym zajmuję się zawodowo: o języku. Bo duża część tego, co się teraz dzieje, dzieje się w języku właśnie. To słowa tych skandalicznych ustaw, aroganckie słowa posłów i senatorów, które przypominają slogany i nowomowę z czasów Gomułki, ale także słowa Konstytucji, słowa, które śpiewamy, słowa, które skandujemy, słowa przemówień na wiecach.
 
Łatwo jest atakować agresywne, groźne, groteskowe obelgi ludzi władzy. Łatwo, bo są nie do obrony. Ale chciałbym, żebyśmy się wszyscy przyjrzeli również językowi po naszej stronie sporu.
 
„Precz z PiSlamem”. „Kurdupel, gnom i karzeł”. „Gdyby Jarek wiedział, jak wygląda kobieta, to dałby sobie spokój”. „Schizofrenik”. „Obywatele i piękne obywatelki”. „Mentalne wieśniactwo”. „Popieram kobiety bo… są sexy”. Wiem, że słyszeliśmy to wszyscy z ust ludzi, którzy chcieli dobrze. Ale te słowa to nie tylko, jak chcieliby niektórzy, „głupie gafy”; świadczą one o znacznie głębszych problemach z tym, jak traktujemy naszych współobywateli.
 
Nie na tym polega wina Jarosława Kaczyńskiego, że jest niski czy samotny, albo że jest lub nie jest gejem czy osobą chorą psychicznie, tylko na tym, że cynicznie okłamuje naród i niszczy polską demokrację, nasze wspólne dobro. Obok nas może stać w tłumie ktoś, kto też jest niewysoki; kto leczy się na schizofrenię czy depresję; kto jest gejem albo lesbijką; kto jest aseksualny, co też nie jest żadna zbrodnią; kto jest samotny, bo ominęła go wielka miłość, bo był wykorzystywany w dzieciństwie, bo jest nieśmiały, z najróżniejszych powodów. Nie sprawiajmy, żeby poczuł się z tego powodu gorszy, bo w niczym nam nie zawinił, a stoi razem z nami.
 
Obok nas może też stać ktoś, kto jest muzułmaninem, kto ma żonę muzułmankę albo chłopaka muzułmanina, kto ma muzułmańskie wnuki. I kto jest tak samo jak my zwolennikiem państwa prawa i wolności religijnych. Nie możemy w jednym zdaniu nawoływać do przyjmowania uchodźców z Bliskiego Wschodu, a w drugim straszyć „PiSlamem.”
 
Stoimy tu razem, bo zależy nam na wolności i konstytucyjnych prawach, do których należy też równouprawnienie. Wiem, że pan Stefan czy Janusz naprawdę uważa, że mówiąc o „pięknych paniach” i że „kobiety są sexy” prawi uroczy komplement, ale dla wielu kobiet to po prostu instrumentalne traktowanie ich jako obiektów seksualnych. Każdemu panu Stefanowi i Januszowi – ale też Damianowi i Frankowi, bo wbrew stereotypom seksizm nie jest ograniczony do żadnego pokolenia – chciałbym poradzić jedno: wyobraźcie sobie, że to samo macie powiedzieć o mężczyznach. Jeśli chcecie powiedzieć o „naszych sexy obywatelkach”, ale jednak nie powiedzielibyście o „naszych sexy obywatelach”, to znaczy, że fraza jest nieodpowiednia. Wszyscy mamy ciała, ale nie przyszliśmy tu na seksrandkę, tylko walczyć o swoje prawa.
 
I wreszcie: jesteśmy w Warszawie, ale są z nami też ludzie z małych miast, miasteczek i wsi. I tu, i u siebie, gdzie demonstrowanie wymaga nierzadko znacznie większej odwagi. Pamiętajmy wszyscy, że „prowincjonalność” to stan ducha, a nie adres. I wystrzegajmy się słów o „wieśniactwie”, o „robolach” ale też o „chamach od 500+, którzy sprzedali wolność za pieniądze”. Dla wielu naszych współobywateli 500+ to kwestia godności i również wolności, choć innego jej rodzaju. Program wprowadzony przez PiS jest niesprawiedliwy, nieprzemyślany i cynicznie gra na emocjach, ale zdiagnozował realny problem: wielu z nas nie mogło żyć godnie. A to, że Polska jest państwem sprawiedliwości społecznej, jest dokładnie tak samo zapisane w Konstytucji, jak to, że jest państwem prawa. I tak samo nas wszystkich obowiązuje i zobowiązuje do dzielenia się ze sobą.
 
Znaleźliśmy się razem w strasznym i groźnym momencie, a skok na sądy, nie do końca udaremniony, jest tylko częścią problemu. Jeśli ma być to tylko – a taką mam nadzieję – przesileniem, każdy i każda z nas, jedno bardziej, drugie mniej, w tym ja, musi zmienić swój język i, co za tym idzie, swoje myślenie. „Solidarność” odniosła sukces, bo była ruchem masowym, a była ruchem masowym, bo przywracała godność bardzo wielu grupom społecznym. Każdy z nas się liczy, kobieta i mężczyzna, duża i mały, homo i hetero, katolik, muzułmanin i ateistka, z miasta i ze wsi. Nikogo z nas nie możemy odpychać słowami, przeciwnie, musimy go włączać i szanować jego godność. Tylko tak ten kryzys może doprowadzić nas do zwycięstwa i lepszej, sprawiedliwszej Polski, w jakiej wszyscy chcielibyśmy mieszkać.
 Jacek Dehnel
///
Jacek Dehnel. Kolodionowy portret, wykonany przez Marcina Sudzińskiego.
Jacek Dehnel. Kolodionowy portret, wykonany przez Marcina Sudzińskiego.
Kolodionowy portret Jacka Dehnela, wykonany 21 czerwca 2016 roku przez Marcina Sudzińskiego. Piękny portret-uznanie dla fotografa i modela. Nie do podrobienia w programie graficznym. Istnieje wersja z kawałkiem krzesła (niestety skaner smuży). Niemniej oczy Dehnela, podobnie jak jego celne sentencje przenikliwe…  Ciśnie się na usta by powiedzieć, że to nie przenikliwość, to siedem-osiem sekund naświetlania. Szymona Żuchowskiego Marcin Sudziński naświetlał pełną minutę, co jednak nie wpłynęło na przenikliwość jego wejrzenia. Ta bowiem przypisana jest umysłom wybitnym. Co nie zmienia faktu, że wszyscy jak jeden mąż, podobnie jak ostatnim tygodniu i w następne dni idziemy dziś o 21 pod Sąd!
VETO
VETO https://3razyveto.tumblr.com/
VETO https://3razyveto.tumblr.com/
Aram Rybicki. Zginął w katastrofie smoleńskiej 10.04.2010. 40 lat temu na murze Stoczni Gdańskiej napisał "Nie zapomnimy Katynia"
Aram Rybicki. Zginął w katastrofie smoleńskiej 10.04.2010. 40 lat temu na murze Stoczni Gdańskiej napisał „Nie zapomnimy Katynia”