Wrocławski Teatr Pantomimy im. Henryka Tomaszewskiego. „OSĄD” Reż. Jerzy Kalina, Paweł Passini, Leszek Mądzik.

Wrocławski Teatr Pantomimy. Osąd.

JERZY KALINA: Z tematem Sądu Ostatecznego mierzę się po raz drugi. Na przełomie wieków XX/XXI na metalowych, ewakuacyjnych schodach warszawskiej kamienicy zrealizowałem performance pod tytułem Praska zima poświęcony Janowi Palachowi. Jego heroiczny akt samospalenia w przejmujący sposób potwierdził apokaliptyczność doznań , które są naszym udziałem w życiu. Po 10 latach ponownie zdecydowałem się podjąć ten trudny temat i pragnę go zrealizować w najbardziej osobistej formie. Stan destrukcji duchowej wyrażony w moim spektaklu jest doświadczeniem jednostkowym. Nie ma w nim podziału na niebo, piekło, czyściec. Jest stan depresyjnej samotności w chwilach ostatecznych rozstrzygnięć. Jest też moja niezgoda na wyrok wiecznego potępienia. Sąd idzie to moje lęki, obawy, strach, ale i wiara w ułaskawienie.

Wrocławski Teatr Pantomimy

PAWEŁ PASSINI: A gdy otworzył pieczęć siódmą, zapanowała w niebie cisza, prawie na pół godziny. Na obrazie Memlinga wszystko odbywa się w milczeniu. Jest jeszcze krzyk – niemy. Sąd Ostateczny z ludzkiej perspektywy jest momentalny, rozgrywa się w mgnieniu oka. Nagle, w ułamku sekundy całe życie ciała – każdy jego gest i poruszenie, układają się w sekwencję zer i jedynek składającą na ostetaczny wynik. Góra/ Dół. Przez chwilę wszystko jest wylącznie dobre, albo złe. A potem już tylko nieskończone cierpienie i nudna wieczność. Do roku 2020 wypadki samochodowe staną się najczęstszą przyczyną przedwczesnej śmierci. Od czasu wynalezienia samochodu w wypadkach zginęło 30 milionów osób. Co trzydzieści sekund ginie kolejna. Dziennie w Polsce ginie 15 ciał – tyle zobaczysz przed sobą na scenie.

LESZEK MĄDZIK: OSĄD – niekoniecznie ostateczny, bardziej codzienny, stawiający na szali to co w życiu dobre ale bardziej to, co jest wyrzutem sumienia. Spokój naszych zachowań zakłóca ta niewidoczna Temida, na której ważą się nasze uczynki. Czas przybliża nas do tej wizji, w którą tak trudno uwierzyć, patrząc na jedno ze skrzydeł obrazu H. Memlinga. Im bardziej dostrzegamy go w sobie, tym mniej niepokoju zasieje on w naszych umysłach. Sen zawsze jest odpoczynkiem, dobrze by był nim i ten wieczny. To w nocy bez słów, ale z dźwiękami muzyki Arvo Parta uczestniczymy w misterium wędrowania po drabinach życia nie przeczuwając, kiedy z nich odpadniemy, pod wpływem wiecznego osądu.

__________________________________________________

„Osąd” to bez wątpienia widowisko skończone, kompletne, wręcz spójne w swojej różnorodności i tak właśnie, moim zdaniem, należy je odbierać: jako całość. Ciężko jest o nim mówić, jeszcze ciężej pisać – najlepiej po prostu poczuć. Potem zostaje tylko cisza. I nadzieja, że w ogromie boskiej sprawiedliwości znajdzie się też miejsce na odrobinę miłosierdzia.

Katarzyna Rutowska, wywrota.pl

__________________________________________________

REZERWACJE w godz. 9.00-15.00 (od poniedziałku do piątku)
–> 71/337 21 03
–> a.paluch@pantomima.wroc.pl

26 lutego i 27 lutego
26 lutego o 19:00, 27 lutego o 21:40

Teatr Polski
Ul. G. Zapolskiej 3, Wrocław

Zapraszamy serdecznie!

Wrocławski Teatr Pantomimy. Osąd.